Burmistrz Suliga: Zależy mi na wyprowadzeniu gminy z zapaści finansowej

7 dni
O gminie Koniecpol było ostatnio głośno w całym kraju i to nie z powodu sukcesów, ale braku wody. Na pomoc przyszła premier rządu Beata Szydło. Jak obecnie wygląda sytuacja gminy pytamy jej burmistrza Ryszarda Suligę.

– Co wydarzyło się w gminie Koniecpol przez ostatnie dwa lata, po tym gdy Pan przejął władzę w gminie?
– Po tym jak zmieniły się władze w Koniecpolu większość mieszkańców odczuła ulgę, wierząc, że będzie można poznać prawdę o tym, jaki jest stan gminy. Mam na myśli rzeczy złe – jak zadłużenie, ale i dobre – szanse rozwoju naszej małej ojczyzny. Jako burmistrz chciałbym, by mieszkańcy dowiedzieli się, co się dzieje w naszej gminie – co z programem naprawczym, z pożyczką zaciągniętą kiedyś z budżetu państwa i jakie są możliwości wyjścia z zapaści finansowej?

– Z Pana wypowiedzi wnioskuję, że miasto i gmina Koniecpol nie jest w najlepszej kondycji finansowej. Co jest tego powodem?
– Na dzień 31. grudnia 2014 roku, kiedy objąłem stanowisko burmistrza, okazało się, że nasza gmina ma ponad 16 milionów złotych długów (dokładnie 16.242.972,36 zł), a przypomnę, że cały roczny budżet gminy wynosi zaledwie 24 miliony złotych. Przy takim zadłużeniu w innych gminach wprowadza się zarząd komisaryczny. Poprzednie władze uniknęły tej sytuacji, przerzucając sporą część długu do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Taki był cel utworzenia tej spółki.

– Być może zaciągnięte kredyty potrzebne były na ważne inwestycje?
– Być może na inwestycje, ale niekoniecznie trafione w potrzeby i nie na taką skalę.
Przykładem niegospodarności było wybudowanie pięknej przychodni lekarskiej, wielkości szpitala powiatowego, przy czym inwestycja nie została ukończona. Brak drogi dojazdowej (przejazd przez prywatne grunty), brak oświetlenia, a przede wszystkim brak lekarzy i możliwości wykorzystania zakupionego sprzętu medycznego w ogromnym budynku.
Efekty niegospodarności widać na przykładzie wykonania remontu dachu na budynku Zespołu Szkół nr 1, który zerwała pierwsza większa wichura. Sanepid zamknął salę gimnastyczną w tej szkole.
Kolejny przykład to nierozwiązane problemy Zespołu Szkół nr 2, czyli brak wyczekiwanego łącznika, zwlekanie z termomodernizacją szkoły, niewłaściwe wykonanie dachu na hali sportowej.
Przy ul. Szkolnej od lat niszczeje rozpoczęta budowa remizy strażackiej.
Przy drodze 786 wykonano „oświetlenie drogowe”, którego koszt spłacam obecnie. Dodam, że przy planowanej przebudowie drogi lampy te będą demontowane. W programie naprawczym zakładane są oszczędności w zużyciu prądu, co spowodowało wyłączenie niektórych lamp. Przy kosztownej modernizacji nie wzięto pod uwagę miejsc, gdzie oświetlenie było niezbędne, czego dowodem są liczne pisma z prośbami mieszkańców.

– Wiele gmin skorzystało z środków zewnętrznych celem polepszenia standardów życia mieszkańców, a w gminie Koniecpol jest problem nawet z wodą?
– W odpowiednim czasie można było pozyskać środki zewnętrzne na budowę wodociągu, kanalizacji oraz budowę i modernizację dróg. Działania kończyły się jednak na przygotowaniu dokumentacji, która nie doczekała się wykonania. Sieci wodociągowej nie ma w sołectwach, ale także na niektórych ulicach miasta.
Problem braku kanalizacji rozwiązujemy dopiero teraz, nie dopuszczając do sytuacji, jaka miała miejsce przy ul. Żeromskiego.
Dużym problemem jest nieuregulowany stan prawny dróg, który blokował możliwość pozyskiwania funduszy na ich remont. Stan dróg oraz chodników na osiedlach pozostawiał wiele do życzenia i nadal jest zły. Mam nadzieję, że uda mi się ten stan poprawić.

– Sporo tych problemów…
– Wiele z nich spędza mi sen z powiek, a szczególnie perspektywa oddania do Urzędu Marszałkowskiego kwoty 1.471.456,25 zł wraz z odsetkami, z tytułu nieprawidłowego wykonania stacji segregacji odpadów. Obiekty te zostały wybudowane niezgodnie ze sztuką budowlaną, co potwierdza raport NIK-u. Za sumę 2 milionów złotych mógłbym wykonać inwestycje za 10 milionów, wykorzystując środki unijne.

– W ostatnim czasie nie tylko NIK kontrolowała jednostki gminy, ale też Regionalna Izba Obrachunkowa. Czego dotyczyły kontrole?
– Obejmując stanowisko nie spodziewałem się tylu nieprawidłowości. Zamierzałem przeprowadzić audyt gminy, co w obliczu czasu poświęconego kontroli zaledwie dwóch inwestycji przez inspektorów NIK byłoby niemożliwe do wykonania. Kontrola NIK-u wykazała nieprawidłowości dotyczące finansowania i wykonywania inwestycji. Ze szczegółami mogą się Państwo zapoznać czytając raporty zamieszczone na stronie internetowej urzędu.
Raport RIO dotyczył spraw finansowych i podatkowych. Izba zajmowała się m.in. utratą obiektu parkowo-pałacowego przez gminę oraz sprzedażą hali Remko-Pol, która zmieniła właściciela w sposób budzący poważne wątpliwości, szczególnie jeśli chodzi o jej wartość. Hala została przejęta przez gminę za zadłużenie podatkowe Remko-Polu. Gdyby ten obiekt nadal był własnością gminy, przynosiłby dla gminy zyski z dzierżawy.

– Wskazał Pan wiele nieprawidłowości, które skutkują fatalnym stanem finansowym gminy. Co oznacza, dla gminy, wprowadzenie planu naprawczego?
– Można powiedzieć, że jest to swego rodzaju kaganiec, który trzyma gminę w ryzach finansowych. Nie możemy zaciągać żadnych kredytów ani pożyczek. Musimy dysponować tym co mamy, czyli mocno oszczędzać, a potrzeby mieszkańców są ogromne. Ludzie chcą żyć godnie, chcą mieć wodę, kanalizację, drogi, chodniki, chcą, by te drogi były oświetlone – i mają stuprocentową rację. Sytuacja finansowa gminy nie jest łatwa, więc wszystkich oczekiwań nie możemy spełnić od razu, po prostu nie stać nas na to. W pierwszej kolejności musimy zabezpieczyć pieniądze na inwestycje współfinansowane ze środków europejskich, które są dla nas szansą na rozwój, a aplikowanie o nie niebawem się kończy.

– Mimo licznych trudność, przez ostatnie dwa lata udało się chyba coś pozytywnego w gminie zrobić? Co uznaje Pan za swój sukces?
– Być może to, co ja uznaję za sukces, nie jest popularne, bo mieszkańcy tego nie widzą, ale ogromnym osiągnięciem dla mnie jest wychodzenie z zapaści finansowej, w której byliśmy. Redukcja zadłużenia z 16 do zaledwie 9 milionów złotych to wielki sukces, dzięki któremu stajemy się wiarygodnym partnerem dla Ministerstwa Finansów, wojewody oraz innych samorządów. Nasze kontakty z posłami, senatorami i ministrami pozwoliły na dostrzeżenie szans rozwoju gminy. Ustabilizowanie sytuacji finansowej pozwoliło na prawidłową realizację budżetu, a oszczędzanie pozwala zabezpieczyć wkłady własne do projektów w programach: PROW, ZIT, RIT, LGD, LGR. Suma 10 milionów złotych zabezpieczona w programach, wydawała się niemożliwa do pozyskania w obliczu konieczności spłacania długów i kar. A jednak inwestycje ruszają….
W chwili klęski żywiołowej, zaistniałej latem 2015 roku nie widziałem innej możliwości, niż zwrócenie się o pomoc do Pani Premier Beaty Szydło. Dzięki zrozumieniu, jakie znalazłem w Rządzie Polskim, otrzymałem środki na budowę wodociągu dla mieszkańców, którym doskwiera brak wody. Od Pani Premier uzyskałem dofinansowanie budowy w 80 %. Dodatkowo w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach uzyskałem brakujące 20 % kosztów kwalifikowanych. Właśnie teraz miejscowości: Załęże, Kuźnica Grodziska, Oblasy i Wólka będą miały wybudowany wodociąg. Znam sytuację mieszkańców Koniecpola: brak pracy, brak dużych zakładów i bezrobocie. Wiem również, że mieszkańcy nie są bogaci. Udałem się więc ponownie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska z prośbą o pomoc. I co udało mi się załatwić? Fundusz dopłaci 20 % do kwoty, którą każdy mieszkaniec musiałby ponieść, by mieć przyłącze wodociągowe na swojej posesji. Staramy się, by jak najmniej kosztowało mieszkańców przyłączenie się do wodociągów.
Następną inwestycją, której się podjęliśmy jest budowa kanalizacji. Proszę sobie wyobrazić, że w gminie Koniecpol w żadnym sołectwie nie ma kanalizacji, również w większej części miasta Koniecpola.
W kampanii wyborczej, gdy poprzednie władze spotykały się z mieszkańcami obiecywały, że kanalizacja będzie zrobiona. Dla przykładu podam dzielnicę Słowik. Gdy zostałem burmistrzem przekonałem się, że nie istnieje żadna dokumentacja, a obiecywane w latach 2010-2014 przyłącza nigdy nie doczekały się realizacji. Dopiero teraz zaczęliśmy sporządzać niezbędną dokumentację i powoli będziemy budować sieć kanalizacyjną, zaczynając od ulicy Słowackiego.
W porozumieniu z powiatem częstochowskim w miejscowościach Radoszewnica, Okołowice i Łabądź wykonujemy inwestycje drogowe. Począwszy od Okołowic, gdzie wykonano już odwodnienie, drogę i chodnik, pójdziemy z pracami przez Radoszewnicę w stronę miasta. Okołowice już zaczynają oddychać normalnością.
Kolejną sprawą, którą się zajmowaliśmy był wjazd na plac szkolny Zespołu Szkół nr 1. Problem był poważny, bo dotyczył bezpieczeństwa dzieci. Wykonaliśmy również remont sali gimnastycznej i toaletę dla niepełnosprawnych. Znaleźliśmy sponsorów i darczyńców, firma TechnoNICOL sfinansowała pokrycie dachowe, za co szczególne podziękowania składam na ręce Prezesa Zarządu Zbigniewa Kalinowskiego – honorowego obywatela Koniecpola. Szkoła funkcjonuje dużo lepiej, ale potrzeby nadal są ogromne.
Wymieniłem nieprawidłowości, o których sami możecie Państwo przeczytać w raportach NIK-u i RIO, zamieszczonych na stronie internetowej urzędu, jednak to tylko część problemów, było ich znacznie więcej.
Musieliśmy oddawać otrzymane środki unijne w wyniku nieprawidłowego ich wykorzystania w minionych latach.

Jeszcze raz podkreślę, że najbardziej zależy mi na wyprowadzeniu gminy z zapaści finansowej i wyjściu z programu naprawczego. Chcę doprowadzić do kompleksowej termomodernizacji Zespołu Szkół nr 2, doczekać się Domu Kultury z prawdziwego zdarzenia, wykonać wodociągi i kanalizację, poprawić stan dróg, chodników i oświetlenia ulicznego. Są to zadania wymagające czasu i pieniędzy, dlatego dziękuję mieszkańcom za wyrozumiałość i cierpliwość, a ja będę starał się je realizować.

Wojciech Mysłek
www.7dni.com.pl

Share This:

Comments

comments

Booking.com