Czy linia kolejowa Częstochowa – Kielce została spisana na straty?

Rok temu przedstawiliśmy informacje dt. remontu naszej lini kolejowej „Nie będzie remontu…
Dzisiaj przedstawiamy kolejne informacje w tym temacie

Wieloletni Program Inwestycji Kolejowych, przyjęty właśnie przez rząd, określa przyszłą pozycję Częstochowy na mapie komunikacyjnej kraju. Pozycję, niestety, niezbyt pewną.

 

Dla pasażerów najważniejsza jest liczba połączeń oraz czas jazdy. Z tego drugiego elementu wynika pierwszy: gdy stan torów jest kiepski i pociągi jeżdżą wolno, to ubywa pasażerów (bo wybierają autobusy – przykładem linia do Koniecpola), a zaraz potem przewoźnicy kolejowi kasują kursy. Dlatego przyjęty przez rząd Wieloletni Program Inwestycji Kolejowych (WPIK) do 2013 roku – z perspektywą do 2015 – ma kolosalne znaczenie dla przyszłości kolei w Częstochowie i regionie.

Bez wątpienia najważniejsze dla miasta i regionu jest utrzymanie maksymalnej prędkości na „wiedence” oraz remont kompletnie zdegradowanej linii Koniecpol – Częstochowa Stradom – Lubliniec, gdzie pociągi jadą w tempie rowerzysty.

Pierwsza z tych tras przechodzi kompleksową przebudowę między Skierniewicami a Warszawą, przez co pociągi z Częstochowy jeżdżą uciążliwym i czasochłonnym objazdem. Po zakończeniu robót (maj 2012) czas jazdy do stolicy powinien się znacząco skrócić, o ile nie zostaną wprowadzone ograniczenia prędkości na innych odcinkach „wiedenki”. Najgorszy jest między Częstochową a Piotrkowem Trybunalskim. Tu składy już dziś zwalniają poniżej 80 km/h. Nieco tylko lepszy jest tor dla kierunku przeciwnego, ale i jego stan systematycznie się pogarsza.

Polskie Linie Kolejowe (zarządca infrastruktury) prowadzą na tym fragmencie trasy doraźne remonty, ale ich zakres jest zbyt mały. W tym roku zaplanowano wymianę ledwie 3,5 km szyn. „Dla uzyskania wymiernych efektów potrzebna jest naprawa główna” – przyznaje Ministerstwo Infrastruktury. W 2012 roku obejmie ona tor nr 2, ten gorszy, między Częstochową a Piotrkowem. A co z torem przeciwnym? O nim niestety cisza.

O drugiej naszej kluczowej trasie: Koniecpol – Częstochowa Stradom – Opole od dawna mówi się, że mogła by być wykorzystana przez pociągi łączące Wrocław z Warszawą. Jest w kilometrach krótsza od dotąd wykorzystywanych szlaków przez Katowice czy Poznań, więc czas jazdy byłby krótszy. Byłby, gdyby nie katastrofalny stan torów. O remoncie mówiło w kontekście piłkarskich mistrzostw Euro2012, ale do niego nie doszło. Szkoda, bo częstochowianie mieliby o kilka pociągów do wyboru więcej, a przede wszystkim poprawiłoby się kulawe obecnie połączenie z Dolnym Śląskiem. Sensowną prędkość odzyskałyby też pociągi lokalne do Koniecpola i Lublińca.

Niestety, w WPIK nie przewidziano remontu linii wschód-zachód. – Wynika to przede wszystkim z tego – tłumaczy resort infrastruktury – że linia nie jest położona w korytarzach transeuropejskich i jej modernizacja nie mogła być umieszczona jako priorytetowy projekt inwestycyjny w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013. A z uwagi na wysoki koszt modernizacji tych linii, środki własne zarządcy infrastruktury, budżetu państwa i Funduszu Kolejowego są niewystarczające.

Ministerstwo liczy, że remont będzie możliwy w kolejnym budżecie unijnym na lata 2014-2020, z tym że trudno dziś określić, ile pieniędzy będzie przeznaczonych na modernizację linii kolejowych znaczenia lokalnego i regionalnego. Reasumując: w WPIK obejmujących perspektywę do roku 2015 szlak Koniecpol – Częstochowa – Opole został umieszczony jako przedsięwzięcie tylko rezerwowe.

Dla pasażerów z Częstochowy i okolic ważne są nie tylko linie kolejowe w najbliższej okolicy ale i te położone dalej, lecz wykorzystywane przez nasze pociągi. Np. podróżni jadący do Krakowa utyskują na ślimacze tempo oscylujące wokół 20-40 km/h między Dąbrową Górniczą Ząbkowicami, a stolicą Małopolski. Modernizacja odcinka szlaku bliżej Krakowa, jako fragmentu magistrali w kierunku Górnego i Dolnego Śląska, już się zaczęła (co spowoduje zapewne przejściowe wydłużenie czasu jazdy i tak już skandalicznego: 130 km w 2,5 godz.!). Jednak WPIK w ogóle nie uwzględnia odcinka Ząbkowice – Jaworzno Szczakowa, na którym pociągi nadal będą tracić dużo czasu.

Podsumowując kolejowe inwestycje z perspektywy Częstochowy: o ile trasa północ – południe utrzymywana będzie w przyzwoitym, choć nie idealnym standardzie, to znów nie udało się wywalczyć remontów na osi wschód – zachód, ani poprawy połączenia z Krakowem.

I na koniec dygresja: przejrzałem raport z prowadzonych wiosną konsultacji społecznych prowadzonych przy opracowywaniu WPIK i nie znalazłem żadnego wniosku czy uwagi ze strony samorządu Częstochowy lub tutejszych instytucji. Rozumiem, że kolej to nie branża magistrackich urzędników, ale dla rozwoju miasta i pozycji w kraju sprawność połączeń komunikacyjnych nie jest wcale obojętna.

źródło czestochowa.gazeta.pl

Share This:

Comments

comments

Booking.com

Dodaj komentarz