Posłowie do dzieła: kolej na „protezę koniecpolską”

Zapunktował u mnie nowy minister transportu Sławomir Nowak środową zapowiedzią, że Koleje Dużych Prędkości, w skrócie KDP, nie powstaną tak szybko, jak się mówiło: nie do 2020, lecz po 2030 r.

Oczywiście, że chciałbym jeździć szybkimi pociągami. To jasne. Jednak w pierwszej kolejności trzeba naprawić istniejące, strasznie zaniedbane tory, po których składy toczą się z żółwią prędkością 20-30 km/godz. I o tym mówił Nowak – co rodzi szansę na bardzo ważną dla naszego regionu „protezę koniecpolską”.

 



Tak w środowisku kolejowym mówi się o jednym z alternatywnych dla KDP połączeń z Warszawy do Wrocławia. Pociągi jechałyby ze stolicy Centralną Magistralą Kolejową, na której już za rok prędkość zostanie podwyższona ze 160 do 200 km/godz., po czym zjechałyby na trasę Kielce – Koniecpol – Częstochowa – Opole. Tą trasą kursowały swego czasu ekspresy do Wrocławia, zatrzymując się na Stradomiu. Jednak w końcu je wycofano, bo w okolicach Julianki szyny przestały się już trzymać zbutwiałych drewnianych podkładów. Po takiej nawierzchni nie da się jechać szybciej niż 30-40 km/godz.

„Proteza koniecpolska” nie była ujęta w planach rządu, który dotąd mamił nas wizją KDP. I rzeczywiście, docelowo KDP rozwiąże problem połączenia Warszawy z Wrocławiem. Ale że szybkie pociągi pojadą dopiero za 20 lat, trzeba szukać rozwiązań na teraz. I tutaj otwiera się szansa dla realizacji „protezy koniecpolskiej”. Dzięki niej częstochowianie zyskają nie tylko szybszy dojazd do Warszawy, lecz także dużo więcej pociągów. Poza tym będzie możliwa reaktywacja połączenia z Lublinem, które mieliśmy przez wiele dekad, a przeniesiono je na trasę przez Katowice ze względu na zły stan torów pod Koniecpolem. Wreszcie skrócił się czas jazdy składów lokalnych.

Problem jednak w tym, że „proteza koniecpolska” jest tylko jednym z rozważanych dziś przez Ministerstwo Transportu wariantów – alternatywne połączenia stolicy z Dolnym Śląskiem wiodą przez Łódź i Katowice. Dlatego nasi parlamentarzyści, prezydent Częstochowy, burmistrzowie i wójtowie okolicznych miast i gmin powinni już pakować walizki i jechać do Warszawy przekonywać Sławomira Nowaka. Argumenty za „protezą koniecpolską” są solidne.

źródło czestochowa.gazeta.pl

Share This:

Comments

comments

Dodaj komentarz