Koniecpolska Straż Ogniowa – Niedługo 200 lat

Działo się to w Koniecpolu wkrótce po wielkim pożarze, który 10 lipca 1822r. strawił prawie całe miasto. Zebrali się Rajcowie miejscy i wspólnie postanowili;
1. Powołać obowiązkową rotacyjną straż obywatelską, która według ustalonego grafiku w każdą noc krążyłaby po mieście doglądając bezpieczeństwa /tzw. wachty/.
2. Podobnie według grafiku poszczególni gospodarze na noc powinni wystawić parę ochędożonych koni gotowych w każdej chwili do wykorzystania w akcji gaśniczej.
Również Hrabia Potocki w swych stajniach w każdą noc miał mieć dyżurną drugą parę koni./Z tego wynika że obie straże – Koniecpolska i Chrząstowska powstały jednocześnie/
3. Z kasy miejskiej w miarę możliwości egzekwować maksymalne kwoty na zakup sprzętu gaśniczego. *1

I tak to w krótkim czasie poszczególne gospodarstwa zaopatrzone zostały w podstawowy w tym czasie sprzęt gaśniczy, poprawiono studnie *1 obok których ustawiono ówczesne beczkowozy zaopatrzone stale w wodę *2 Zakupiono nawet dwie sikawki na wozach konnych i sikawki kołkowe, które przechowywane były z dodatkowym sprzętem /miedzy innymi stągwie{beczki} na saniach/ w szopie narzędziowej obok Magistratu *1

Sprzęt ten wyszczególniany jest w kolejnych spisach inwentarza i prawdopodobnie był sponsorowany przez kogoś /Potockich?/, gdyż nie natknąłem się na dowody zakupu, jedynie odnotowanie w księdze bilansowej – rozchód 97zł20gr. za naprawę sikawek i stągwi do upoważnienia z dnia19 sierpnia 1825r.

W owym czasie Koniecpol stał się wzorem dla innych w walce z czerwonym kurem. Przyczyniło się do tego jeszcze uruchomienie produkcji sikawek konnych przez Andrzeja Gennelli”ego w majątku Potockich w roku 1832.*3

Nie udało mi się znaleźć dokumentów dotyczących budowy remiz strażackich zarówno w Koniecpolu jak i Chrząstowie, jednak na zdjęciu z 1919r. z poświęcenia sztandaru na rynku w Koniecpolu widać wyraźnie nie nowy, murowany budynek remizy strażackiej.*4

W 1909roku z inicjatywy Władysława Świerczyńskiego, Jana Margasińskiego i mojego dziadka Józefa Franiasza oraz zaangażowania dr. Ludwika Ratchel”a, powołano Ochotniczą Straż Pożarną, która przejęła obowiązki istniejącej Straży Obywatelskiej. W pełni została zorganizowana w marcu 1911r i liczyła 74 członków. *5

W okresie międzywojennym obok organizacji młodzieżowych Straż była głównym inspiratorem życia kulturalnego w Koniecpolu. Działała orkiestra strażacka, organizowano loterie zabawy taneczne itp.

Z czasów drugiej wojny światowej warto wspomnieć ważne, lecz zapomniane w historii naszej OSP zdarzenie. Otóż w 1944r. obok tzw. Porodówki za obecnymi Zakładami Chemicznymi „Inco” patrol niemieckiej żandarmerii w nocy natknął się na wachtę patrolujących strażaków. Jeden z nich zerwał się do ucieczki, a Niemiec pociągnął za spust. Po wyjaśnieniu się sprawy Niemcy przeprosili, ale niestety 24 letni Jan Nowakowski przepłacił to życiem. Niemcy tolerowali OSP, lecz nigdy nie słyszałem o kolaboracji strażaków.

Po drugiej wojnie światowej, a dokładniej po roku 1948.r nastąpił nowy porządek, który wielu starym działaczom Straży nie odpowiadał – zepchnięci zostali poza margines historii. Ochotnicze Straże próbowano podporządkować organizacji ORMO. Cenieni byli tylko krzykacze ślepo posłuszni nowym władzom.

Tradycje jak i pamiątki ulegały modernizacji lub utylizacji. Obowiązywała nowa historia, a stara dokumentacja stawała się coraz chudsza, a nieraz uzupełniana fałszywkami. Do niczego nie była potrzebna, a może i niewygodna. Pozostały jedynie resztki, głównie w prywatnych rękach, nieraz wyrywanych z ognia. / na przykład zbiór Pana Zdzisława Tarkowskiego uratowany z kotłowni Banku Spółdzielczego w Koniecpolu i Pana XX /prosił o anonimowość/, wyrwany z „makulatury’ do spalenia w piecu nowej remizy/.

Około roku 1960 starą zabytkową sikawkę konną przekazano podobno gdzieś do muzeum. Była pełnosprawna, a ja z wieloma swymi rówieśnikami miałem okazję oglądać ją w pełnej krasie. Podobnie i inne zabytkowe sprzęty w większości trafiły —gdzieś — na złom?

W tym samym mniej więcej czasie dla OSP nr.1 wybudowano nową remizę strażacką przy ul Mickiewicza, a starą na rynku rozebrano. Znalazło się w niej miejsce na nowy sprzęt strażacki jak i na dużą salę wykorzystywaną głównie na wesela i zebrania, oraz szereg pomieszczeń pomocniczych.

Przy nowym podziale administracyjnym Kraju w 1975r.powołano w Koniecpolu Komendę Rejonową Straży Pożarnych z siedzibą w nowej remizie/OSP nr, 1 oddała część pomieszczeń/

Remizę poddano modernizacji i zaadaptowania dla potrzeb przyszłej Zawodowej Straży Pożarnej, która rozpoczęła działalność 15 marca 1985r. Obecna Jednostka Ratowniczo Gaśnicza powołana została15 lipca 1992r, a jej pracownicy obok specjalistycznych kursów posiadają wykształcenie przynajmniej średnie ,a przy średniej klasie sprzętu i pomocy lokalnych O.S.P. doskonale sobie radzą z rozszerzonym zakresem działań.

Jednak ostatnio stale zmniejszająca się populacja społeczeństwa na naszym terenie, jak i frustracja młodzieży nie rokują rozwojowi OSP. Miejmy nadzieję, że apatia szybko minie i organizacje OSP powrócą do dawnych tradycji stając się powtórnie awangardą lokalnego patriotyzmu, inspiratorami życia kulturalnego, a w razie potrzeby, tak jak obecnie uzupełniać będą działania JRG.

Literatura: 1.A.G.A.D.Warszawa Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych Sygn. 984-990.
2.Album Hr. Rodryga Potockiego z 1875r.Widoki Chrząstowa i Koniecpola-narzędzia Ogniowe
3.Archiwum Piotrków Tryb.-akta notarialne Eryka Wysockiego,akt291z1832r.
4.Pamiątkowe zdjęcie z uroczystości przekazania sztandaru Strzelcom Bytomskim w 1919r.
5.Złota Księga Och.Str.Pożarnej w Koniecpolu lat 1945-48 znajdująca się w OSP nr1 Koniecpol Do innych dokumentów nie miałem dostępu

Koniecpol,maj 2011r.
Leszek Skórkowski

Share This:

Comments

comments

Dodaj komentarz