Nie pomogli wojewoda i premier, to może Chińczycy pomogą

Nie pomogli wojewoda i premier, to może Chińczycy pomogą nam zbudować wodociąg – zastanawia się burmistrz Koniecpola Ryszard Suliga. W środę 28 października podjął delegację z Chin i podpisał z nią list intencyjny o współpracy gospodarczej.

W sierpniu w 12 sołectwach gminy Koniecpol z powodu suszy wyschły studnie. Nie ma tam sieci wodociągowej, więc do około 1500 mieszkańców strażacy zaczęli codziennie dowozić beczkowozami wodę. Robią to do dziś, bo woda, jeśli nawet w studniach się pojawia, nie nadaje się do picia. Po wsiach jeździ na zmianę 10 wozów strażackich. Ludzie zużywają dziennie średnio 20-40 l wody, do tego trzeba doliczyć od 40 do 60 l dla zwierząt gospodarczych.

Jedynym rozwiązaniem dramatycznej sytuacji jest budowa wodociągu. Już kiedyś go planowano, ale inwestycji nigdy nie zrealizowano. Teraz nie można jej rozpocząć ze względu na fatalną sytuację finansową gminy. Burmistrz Ryszard Suliga, dla którego jest to pierwsza kadencja, odziedziczył „finansowy garb” po poprzednikach. Koniecpol jest jedną z najbardziej zadłużonych gmin w Polsce, od 2014 r. jest tam wdrożony rządowy plan naprawczy, który zabrania rozpoczynania nowych inwestycji, a tym bardziej zaciągania kredytów.

Jak oszacowano, budowa 33 km wodociągu z infrastrukturą kosztowałaby ok. 14 mln zł. Burmistrz Koniecpola pisał o wsparcie, gdzie tylko się dało. Miasto uruchomiło specjalne konto bankowe na „budowę wodociągu”. Podczas gminnych dożynek sprzedawano wyroby mieszkańców: smalec, ogórki, przetwory. Udało się zebrać ok. 7 tys. zł.

Burmistrz apelował o pieniądze do władz wojewódzkich i premier Ewy Kopacz. Jego starania poparł Związek Miast Polskich. 9 października prezydent Gliwic i jednocześnie prezes związku Zygmunt Frankiewicz przekazał premier „dramatyczny apel o pomoc” z Koniecpola. Przypomniał w swoim liście casus Słupska, który popadł w tarapaty finansowe z powodu niekorzystnego dla miasta wyroku w sprawie budowy tam aquaparku. Po apelu prezydenta miasta Roberta Biedronia o pomoc Słupsk zyskał zapewnienie o przekazaniu pieniędzy z rezerwy budżetowej rządu, by ratować miasto przed zapaścią finansową. „Doceniając gest rządu wobec Słupska chcę wierzyć, że obywatele Rzeczpospolitej Polskiej mogą liczyć na pomoc swojego państwa w sytuacji nieopisanego kryzysu, którego charakter przywodzi na myśl problemy, z którymi borykają się państwa Trzeciego Świata” – napisał Frankiewicz do premier Kopacz.

– Nie dostaliśmy obiecanych przez wojewodę pieniędzy, a pani premier nawet nie odpowiedziała na nasze pisma – mówi burmistrz Suliga. I w swej desperacji zaczyna liczyć na wsparcie… Chińczyków. Właśnie zaprosił delegację z Chin do odwiedzenia Koniecpola jako miejsca potencjalnych inwestycji.

– Jak nie polski rząd, to może Chińczycy wesprą nas w budowie wodociągu – mówił nie bez goryczy przed spotkaniem. W środę 28 października z chińską delegacją podpisał list intencyjny. Obecny na spotkaniu nowo wybrany senator PiS, a do tej pory radny wojewódzki Ryszard Majer obiecał, że jako senatorowi bliżej mu będzie do sfer rządowych, by pomóc w rozwiązaniu dramatycznej sytuacji w Koniecpolu.

W czwartek 29 października zbiera się rada powiatu częstochowskiego. Jednym z pierwszych punktów obrad będzie podjęcie uchwały „w sprawie udzielenia pomocy finansowej dla gminy Koniecpol na pokrycie kosztów związanych z dowozem wody”.

Share This:

Comments

comments

Dodaj komentarz