PUSTA KASA. Gmina Koniecpol nie wypłaciła dodatków nauczycielom za 2011 rok

Gmina Koniecpol nie wypłaciła jeszcze jednorazowych dodatków uzupełniających nauczycielom za 2011 rok. – Nie mieliśmy także środków na wypłatę trzynastek i świadczeń socjalnych dla nauczycieli – mówi wiceburmistrz Janusz Stypka.

W samorządach trwa właśnie analiza wydatków przeznaczonych na wynagrodzenia nauczycielskie. Tymczasem gmina Koniecpol nie wypłaciła jeszcze jednorazowych dodatków uzupełniających za 2011 rok. Jakiego rzędu mają Państwo zaległości wobec nauczycieli?

Janusz Stypka, wiceburmistrz gminy Koniecpol: Rzeczywiście zalegamy z wypłatą pieniędzy z tytułu art. 30a Karty Nauczyciela. W 2011 roku gmina nie była w stanie zagwarantować nauczycielom ustawowej średniej pensji, więc pod koniec stycznia 2012 roku powinniśmy wypłacić im 700 tys. zł wyrównania.

To kwota dość spora i do dnia dzisiejszego nie udało nam się tych zaległości uregulować. Łączne zobowiązania gminy wobec pedagogów przekroczyły w 2012 roku 1 mln 600 tys. zł, ponieważ nie mieliśmy także środków na wypłatę trzynastek i świadczeń socjalnych dla nauczycieli.

 

Z czego wynikają te zaległości?
– W 2010 roku przeprowadziliśmy symulację kosztów, jakie gmina będzie musiała ponieść w najbliższej perspektywie na prowadzenie oświaty. Już wówczas wiedzieliśmy, że jeśli nie przeprowadzimy zmian organizacyjnych, to w 2012 roku będzie nam brakowało około miliona złotych na wydatki oświatowe.
Wystąpiliśmy do rady miejskiej z propozycją likwidacji szkoły wiejskiej, liczącej 35 uczniów. Jej roczny koszt utrzymania to 800 tys. zł. Dwie kolejne szkoły wiejskie, do których uczęszczało mniej niż 70 uczniów, chcieliśmy przekazać do prowadzenia stowarzyszeniu.
Proponowane rozwiązania przyniosłyby oszczędności, dzięki którym zbilansowałyby się wydatki oświatowe. Te plany zostały zablokowane przez radnych.

To oznacza, że długi nadal będą rosły?
– W 2012 roku, po tym jak okazało się, że rzeczywiście nie ma pieniędzy w budżecie, rada uznała nasze argumenty. Zlikwidowaliśmy małą szkołę, jedną przekazaliśmy stowarzyszeniu, jesteśmy w trakcie przekazywania kolejnej. W wyniku tych działań zracjonalizujemy wydatki oświatowe o ok. 1,5 mln zł rocznie. Ta kwota, której brakowało do zbilansowania oświaty, w całości pojawi się jednak z pewnym opóźnieniem, bo trzeba chociażby wypłacić odprawy.

Nauczyciele dochodzą swoich praw?
– Wypłata wynagrodzeń to rzecz święta i zaległości nie powinny się zdarzyć. To jest obowiązek, od którego gmina się nie uchyla. Spotkaliśmy się z gronem pedagogicznym, żeby wyjaśnić całą sytuację. Podpisaliśmy z wszystkimi nauczycielami porozumienie, że zaległości, które powstały w 2012 roku, zostaną wypłacone do końca marca 2013 r. Porozumienie powoduje, że nauczyciele nie będą dochodzić odsetek.

Skąd gmina weźmie pieniądze?
– Przystąpiliśmy do opracowania planu naprawczego finansów gminy i przygotowujemy wniosek do Ministerstwa Finansów o udzielenie pożyczki stabilizacyjnej. Liczymy, że dzięki niej wypłacimy zaległe zobowiązania, a dzięki zmianom w sieci szkół nie będzie już podobnej sytuacji w latach przyszłych.

A jak wygląda analiza wynagrodzeń za 2012 r.? Trzeba będzie wypłacać kolejne dodatki uzupełniające?
– Do końca stycznia 2013 r. musimy wypłacić z tego tytułu kolejne 700 tys. zł. Robimy wszystko, żeby przekazać te pieniądze nauczycielom na czas, ale koniec stycznia to dosyć niefortunny termin. Pierwsza rata wpływów z podatków trafia do gminy dopiero w połowie marca. Planujemy więc, że na wypłatę tych kwot weźmiemy kredyt krótkoterminowy.

Resort edukacji podkreśla, że samorządy powinny na bieżąco monitorować wynagrodzenia nauczycieli, żeby pod koniec roku nie wypłacać dodatków uzupełniających. Nie udało się wprowadzić takich działań?
– W odpowiedzi zapytałbym resort, po co w ogóle ta karkołomna konstrukcja? Na działania, o których mówi MEN, trzeba mieć pieniądze. Jeżeli gminy mają środki i w ciągu roku podnoszą dodatki motywacyjne, to na koniec roku rzeczywiście nie muszą wypłacać tzw. czternastek.
To wcale nie oznacza, że oświata kosztuje mniej. Różnica jest po prostu taka, że wypłaty nauczycieli rozkładają się na cały rok. Jeżeli gmina nie ma bieżących środków, żeby podnosić te dodatki motywacyjne, pod koniec roku musi wypłacić jednorazowe zobowiązanie.

Czy gmina zrobiła wszystko, żeby nie powstało zadłużenie wobec nauczycieli? Nie było zbędnych inwestycji?
– Zestawię po prostu liczby. Gmina, której dochód bieżący to 20 mln zł, na oświatę wydaje 11 mln zł, z czego tylko 5 mln 400 tys. zł to subwencja oświatowa. Widać wyraźnie, że oświata jest naszym priorytetem.

źródło http://www.samorzad.pap.pl/

Share This:

Comments

comments

Dodaj komentarz