Wojna burmistrzów w Koniecpolu. Trwa proces w trybie wyborczym

Były burmistrz Koniecpola Józef Kałuża nie pogodził się z utratą wpływów w samorządzie i w minioną niedzielę wystartował w wyborach uzupełniających do rady miejskiej. Tuż przed wyborami wytoczył proces swojemu następcy. Powód? Rzekome kłamstwa wypowiadanie przez Ryszarda Suligę na temat katastrofalnej sytuacji finansowej Koniecpola.

26 maja do Sądu Okręgowego w Częstochowie w trybie wyborczym wpłynął wniosek kandydata na radnego Koniecpola Józefa Kałuży. Domagał się, by zakazać obecnemu burmistrzowi Koniecpola rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, m.in. o zadłużeniu miasta, konieczności zwrotu 2 mln zł unijnej dotacji na budowę stacji segregacji odpadków komunalnych. Kałuża żądał też od Suligi przeprosin i 5 tys. zł na rzecz Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych w Koniecpolu. Zdaniem byłego burmistrza nieprawdziwe informacje ośmieszają go i dyskredytują w oczach opinii publicznej. „Przez ponad 20 lat byłem Burmistrzem Miasta i Gminy Koniecpol. Cieszę się nieposzlakowaną opinią i chciałbym nadal swoje wieloletnie doświadczenie w pracy samorządowej wykorzystywać na rzecz lokalnej społeczności” – uzasadniał Kałuża. I wytknął, że burmistrz Suliga „wykazuje kompletny brak rozeznania w finansach gminy i nieumiejętność organizowania pracy swojej i urzędników”.

A poszło o wywiad, jakiego lokalnej gazecie „Twój Koniecpol” udzielił w maju obecny burmistrz. Tam stwierdził, że przejął gminę w stanie realizacji programu naprawczego z zadłużeniem ponad 16 mln zł.

Przypomnijmy: kilka miesięcy przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi, a więc za kadencji Józefa Kałuży, pisaliśmy, że już od 2010 r. Koniecpol nie spłacał zadłużenia, a RIO rozważała nawet wprowadzenie zarządu komisarycznego. W rzeczonym wywiadzie Suliga obciążył też poprzedników widmem oddania 2 mln zł unijnych dotacji na budowę sortowni odpadków komunalnych. Została ona wybudowana nielegalnie i… rozebrana.

Tymczasem Kałuża twierdzi, że zadłużenie Koniecpola było niższe o 4 mln zł (taką informację uzyskał, telefonując do skarbnika miasta i gminy), a zwrot 2 dotacji na budowę sortowni nie jest przesądzony.

Sąd okręgowy 28 maja oddalił wniosek Józefa Kałuży. Jak uzasadniła sędzia Lidia Dudek, były burmistrz nie wykazał, aby w wywiadzie Ryszard Suliga mówił nieprawdę. „Powoływanie się na telefon do skarbnika Koniecpola nie może stanowić dowodu wskazującego na nieprawdziwość informacji podawanych przez Ryszarda Suligę, (…) wnioskodawca nie wykazał również nieprawdziwości twierdzeń odnośnie zwrotu dotacji udzielonej na budowę sortowni śmieci” – uzasadniała sędzia.

Na ile ujawnienie kłopotów finansowych Koniecpola zaszkodziło Józefowi Kałuży? W minioną niedzielę do urn w okręgu nr 5 w Koniecpolu poszło 45,65 proc. uprawnionych. Radną (105 głosów) została Agnieszka Bożek. Były burmistrz przegrał wyraźnie, choć z drugim wynikiem. Głosy na niego oddało 63 wyborców.

Józef Kałuża zażalił się do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. W poniedziałek akta sprawy zostały wysłane tam z Częstochowy.

Tymczasem Prokuratura Rejonowa w Myszkowie prowadzi śledztwo w sprawie działalności byłego burmistrza Koniecpola. W marcu Ryszard Suliga doniósł o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poświadczania nieprawdy przez poprzednika przy staraniach o dofinansowanie samorządowego budżetu ze skarbu państwa. Józef Kałuża miał bezprawnie zatajać przed organami państwa postępowania sądowe i wyroki niekorzystnie dla Koniecpola. Postępowanie toczy się w sprawie, nikomu nie postawiono zarzutów.

źródło czestochowa.gazeta.pl

Share This:

Comments

comments

Dodaj komentarz